Nowenna przed świętem Nawrócenia św. Augustyna

Nowenna trwa od 15 do 23 kwietnia. Została opracowana przez nas na podstawie tekstów naszego Zakonodawcy – jednego z największych Ojców Kościoła – św. Augustyna.

Zapraszamy serdecznie do wspólnej modlitwy.

Codziennie umieszczać tu będziemy film z YouTube oraz tekst rozważania.

Dzień 1 – 15 kwietnia

W całym Piśmie Świętym łaska Boża, która nas wyzwala, powierza się nam, aby nas posiadać jako jej powierzonych. Nad tym zagadnieniem pochylimy się w tegorocznej nowennie. Niech z pomocą przyjdzie nam Pan, abyśmy sercem pojęli łaskę tak, jak jest tego ona godna i tak, jak jej potrzebujemy. (…) Pan Jezus powiedział: „Chcę raczej miłosierdzia niż ofiary. Bo nie przyszedłem powołać sprawiedliwych, ale grzeszników. Nie potrzebują lekarza zdrowi, lecz ci, którzy się źle mają.” Oto jest cała owa wielka wiedza: poznać człowieka, że sam z siebie jest niczym. A ponieważ wszystko, czym jest, ma od Boga, ze względu na Boga mówi: „Cóż masz, czego byś nie otrzymał? A jeśliś otrzymał, to czemu się chełpisz, tak jakbyś nie otrzymał?” Spójrzmy dziś na Pawła Apostoła, któremu tak wielkie okrucieństwo, tak ogromna złośliwość została przez Boga wybaczona. Dzięki temu każdy grzesznik, niezależnie od wielkości swych złych czynów, nie kierując się rozpaczą w stosunku do siebie, może nawrócić się do Boga. Właśnie tej łaski chce nam dziś udzielić Pan – łaski darmo danej, która nas niegodnych wybawia – tak, abyśmy całą naszą nadzieję mogli pokładać w Bogu, niczego nie oczekując od siebie, niejako od własnych sił naszych, abyśmy nie przypisując sobie tego, co należy do Niego, nie utracili tego, cośmy otrzymali. (Obj. Ps. 70(1), 1)

Dzień 2 – 16 kwietnia

„Narody, błogosławcie Boga naszego i usłyszcie głos Jego chwały.” Błogosław Tego, w którym będziesz błogosławiony. Nie chwal samego siebie, ale Jego chwal. Co to oznacza Jego chwalić? To uznać, że cokolwiek znajdujesz w tobie dobrego, istnieje to dzięki Jego łasce. Znajdujesz się w rękach artysty. Coś ci zabierze, coś poprawi, coś wyrówna coś oczyści. Ty staraj się tylko nie wypaść z rąk tego artysty. Żadna pokusa ponad twoje siły nie dotrze do ciebie. Dzięki niech będą miłosierdziu Jego. On nas za darmo zbawił. On nie zwracał uwagi na naszą bezbożność. On nas nie szukających Go poszukał, znalazł, odkupił, wyzwolił spod panowania diabła i spod władzy demonów. On nas zabrał niczym kokosz pod Swoje skrzydła, ogrzał nas. Nie wyrywajmy się spod jego skrzydeł, by drapieżny ptak z powietrza nie porwał piskląt jeszcze nieopierzonych. Wszak chrześcijanin nie powinien pokładać ufności w sobie. Jeśli pragnie być silny, niech się karmi ciepłem Matki, czyli Mądrości Bożej ukrytej w Kościele. (Obj. Ps. 88(2), 14)

Dzień 3 – 17 kwietnia

Każdego dnia będę wysławiał Twoją łaskę – bez ustanku. W powodzeniu, ponieważ pocieszasz mnie; w przeciwnościach, ponieważ poprawiasz mnie; zanim zaistniałem, ponieważ stworzyłeś mnie; skoro jestem, ponieważ udzieliłeś mi zbawienia. Kiedy zgrzeszyłem, ponieważ wybaczyłeś mi; skoro nawróciłem się, ponieważ wspomogłeś mnie Swą łaską; kiedy wytrwałem, ponieważ uwieńczyłeś mnie. (…) W tym czasie nadziei, w czasie cierpienia, w czasie upokorzenia, w czasie bólu, w czasie niemocy, w czasie wołania w kajdanach – stałem się pośmiewiskiem dla wielu. Czemu ze mnie szydzą? Ponieważ wierzę w to, czego nie widzę. Natomiast oni szczęśliwi są z tego co widzą, weselą się pijąc, cieszą się pośród rozpusty, bogactwa, godności światowych, wśród pobielanych ścian z gliny. Ja natomiast idę drogą niepodobną do tego wszystkiego, lękając się powodzenia światowego, nigdzie nie zabezpieczony poza Bożymi obietnicami. Oni mówią mi: „Jedzmy i pijmy, bo jutro pomrzemy”. A ja odpowiadam: „Przeciwnie – pośćmy i módlmy się, bo jutro pomrzemy”. Trzymając się tej ścieżki ciemnej i wąskiej dla wielu stałem się pośmiewiskiem. Przybądź, Panie Jezu, i powiedz: „Nie ustawaj na wąskiej ścieżce. Ja najpierw ją przebyłem, Ja sam jestem drogą, Ja prowadzę i doprowadzę cię do Siebie.” Zatem nie będę się lękał, bo Ty, Boże, jesteś moim wspomożycielem. (Obj. Ps. 70(1), 10, 9)

Dzień 4 – 18 kwietnia

Nie lękaj się, że zostaniesz opuszczony w słabości. Czyż bowiem Pan twój nie osłabł na krzyżu? To wobec Niego, niczym wobec człowieka bez żadnego znaczenia, związanego i uciśnionego, ci właśnie bardzo silni kiwali głowami, mówiąc: „Jeżeli jest Synem Bożym, niech zstąpi z krzyża”. Czyż dlatego, że był słaby, został opuszczony Ten, który nie chciał zstąpić z krzyża? Nie zstąpił, bo nie chciał okazać potęgi. Wydawało się nawet, że ustępuje szydzącym. Zdawało się, że został opuszczony przez Ojca. Czego nauczył z krzyża Ten, który nie chciał zstąpić, jeśli nie cierpliwości pośród szydzących, jeśli nie tego, żebyś był silny łaską w twoim Bogu? (…) Czemu więc lękasz się, żeby cię nie opuścił, nie porzucił w okresie słabości? Przeciwnie, właśnie wtedy będzie w tobie Jego moc, kiedy osłabnie twoja siła. (…) Pan bowiem błądzącego i ubogiego na drogę wprowadził i nakarmił. On człowieka walczącego z trudnościami płynącymi ze strony grzechów i związanego pętami nawyków – uwolnił i rozwiązał. On odczuwającego wstręt do Słowa Bożego, uzdrowił zesławszy lek Swego Słowa. On zagrożonego rozbiciem wśród burzy morskiej i sztormu, uspokoiwszy morze, do portu doprowadził. Wreszcie umieścił go wśród tego ludu, gdzie pokornym udziela łaski i uczynił z niego domownika. (Obj. Ps. 70(1), 11, Obj. Ps. 106, 15)

Dzień 5 – 19 kwietnia

Spójrzmy dziś na sadzawkę Betesda. W owych pięciu krużgankach wyobrażających pięć ksiąg raczej przebywali chorzy, niż ci, którzy byli uzdrawiani. Cóż zatem wtedy uzdrawiało chorych? Poruszenie wody. Po poruszeniu wody w owej sadzawce wskakiwał chory i jeden zostawał uzdrowiony. Otóż poruszenie wody w sadzawce oznaczało wzburzenie narodu żydowskiego, kiedy przyszedł Pan Jezus Chrystus. Uważano bowiem, że aniołowie przez zbliżenie się poruszali wodę w sadzawce. Otóż woda, otoczona pięcioma krużgankami to był naród żydowski skrępowany Prawem. Przyszedł Pan, woda się wzburzyła, został ukrzyżowany, chory niechaj zstąpi, aby został uzdrowiony. Co to znaczy zstąpi? Niech się upokorzy. Jednak wszyscy kochający literę Prawa bez łaski pozostaniecie w krużgankach. Będziecie leżącymi chorymi, a nie zdrowiejącymi, albowiem pokładacie nadzieję w literze. Chlubicie się bowiem we własnej sile, pochodzącej z litery Prawa. A przecież „Prawo przez Mojżesza zostało dane; łaska i prawda zaistniała przez Jezusa Chrystusa”. On bowiem przyszedł, aby wypełnić Prawo. Przyniósł miłość, dzięki której można je spełnić. „Wypełnieniem Prawa jest miłość (…) rozlana w naszych sercach przez Ducha Świętego, który jest nam dany”. Zatem daj nam, Panie, chlubić się jedynie Twoją łaską (Obj. Ps. 70(1), 19, 20)

Dzień 6 – 20 kwietnia

Jeśli jako pyszni odstąpiliśmy od Boga, albo jako zmęczeni od Niego odejdziemy, nie będziemy mogli powrócić inaczej jak tylko przez łaskę. Łaska jest darmo dana. Gdyby bowiem nie była darmo dana – nie byłaby łaską. A zatem, skoro dlatego jest łaską, że jest udzielona za darmo, niczym jej nie uprzedziłeś, żeby ją otrzymać. Bo gdyby jakieś twoje dobre czyny zaistniały uprzednio, otrzymałbyś zapłatę, a nie łaskę. Otóż naszą zasługą, jaka nam się należy, jest tylko kara. To, że zostajemy odkupieni, to nie dzięki naszym zasługom, ale dzięki Jego łasce. Zatem wychwalajmy Go. Jemu zawdzięczamy wszystko, czym jesteśmy, oraz to, że jesteśmy zbawieni. Człowiecze, w czasie pierwszego nawrócenia twego poznałeś, że przedtem nie byłeś sprawiedliwy lecz najpierw była w tobie nieprawość, po wyrzuceniu której nastała miłość. I przyodziawszy nowego człowieka poznałeś, że żadne dobro z twojej strony nie występowało najpierw i że dzięki łasce Bożej zostałeś nawrócony do Boga. A może kiedy już zostałeś nawrócony, będziesz miał coś własnego i w swoich siłach powinieneś pokładać nadzieję? Jak często mówią ludzie: Już puść mnie, trzeba mi było tylko pokazać drogę, wystarczy, pójdę sobie nią sam. Jeżeli Bóg sam cię nie poprowadzi, znowu zbłądzisz. Powiedz Mu zatem: „Poprowadź mnie, Panie, po drodze twojej, a kroczyć będę w Twojej prawdzie”. (Obj. Ps. 70(2), 1, 3)

Dzień 7 – 21 kwietnia

Będę opowiadać o łasce Bożej wszelkim pokoleniom, które przyjdą; powiem każdemu człowiekowi mającemu się narodzić: Nic dzięki tobie, ale wzywaj Boga. Grzechy są twoje, zasługi Boże. Tobie należy się kara, a kiedy nadejdzie czas nagradzania, Pan własne dary uwieńczy, a nie twoje zasługi. Ogłoszę wszelkim pokoleniom przyjść mającym: Przychodzisz z niewoli, należałeś do Adama. Pośród tej niewoli wzywałem Pana żebym został zbawiony. A jak mógłbym wzywać gdybym nie wierzył? Abym jednak uwierzył Bóg Sam mnie pociągnął, ponieważ pierwszy ze śmierci serca mnie wskrzesił. Łaska poprzedza nawet wiarę, dlatego nie mógłbym uwierzyć, gdyby mnie nie uprzedziło miłosierdzie Boga. Ponieważ On wskrzesza umarłych i wzywa to, czego nie ma, jakby było, wywiódł mnie z ciemności wołając, wskrzeszając, pociągając doprowadził do światła wiary. Przeminęła noc niewiary, nastał poranek. Aby tak się stało – miłosierdzie Pana uprzedziło mnie. To opowiem wszystkim – żadnej mojej mocy, żadnej mojej sprawiedliwości – ale „potęgę Twoją i sprawiedliwość Twoją, Boże, aż do najwspanialszych cudów, jakich dokonałeś”. Na wysokości są niebiosa, aniołowie, Stolice, Panowania, Księstwa, Moce – Tobie, Panie, zawdzięczają, że istnieją. Tobie zawdzięczają, że błogosławieni żyją. Nie sądź, człowiecze, że jedynie ludzi ogarnia łaska Pana. Czym był anioł zanim zaistniał? Czym jest anioł, jeżeli go opuści Stwórca? (Obj. Ps. 70(2), 5, Obj. Ps. 87, 13)

Dzień 8 – 22 kwietnia

„Łaską bowiem jesteście zbawieni przez wiarę. A to pochodzi nie od was, lecz jest darem Boga: nie z uczynków, aby się nikt nie chlubił.” (Ef 2, 8). Cóż zatem? Czy my nie czynimy dobrze? Oczywiście, że czynimy. Ale jak? Dzięki temu, że to Pan w nas działa. Przez wiarę bowiem użyczamy w sercu miejsca Temu, który w nas i poprzez nas dokonuje dobra. Oto prawo wiary, w której modlimy się i wierzymy, że za łaską zostanie nam udzielone, żebyśmy spełnili to, czego o własnych siłach wypełnić nie potrafimy. W sobie samych nie posiadamy takiego dobra, które by nie pochodziło od Pana. To On rozszerza nasze serca, abyśmy w zachowaniu Jego przykazań nie kierowali się obawą kary, ale miłością. (…) I cóż uczyniłem, widząc, że wszelkie dobro, jakie od Ciebie, Panie, otrzymujemy i wszelki dar zstępuje z góry, od Ojca światłości, u którego nie ma przemiany, ani chwili zaciemnienia? Widząc to, odwrócony od dzieła złego, jakiego w sobie dokonałem „wyciągnąłem moje ręce do Ciebie” i proszę: spuść deszcz łaski na mnie, żebym wydał dobry owoc. Dusza moja pragnie Boga żywego, bo bez Niego jest jak ziemia bez wody. Na taką prośbę Pan użyczy wdzięku, a nasza ziemia wyda swój owoc. (Obj. Ps. 144, 10, Obj. Ps. 118(10), 5, 6, Obj. Ps. 142, 11)

Dzień 9 – 23 kwietnia

Łaska nie jest dana za zasługi, niczym zapłata, ale jako dar darmo dany, żeby bezbożny został usprawiedliwiony i powróciła owca zaginiona. Oczywiście nie o własnych siłach, ale na ramionach pasterza, choć dobrowolnie zginęła przez zabłądzenie i nie potrafiła siebie odnaleźć i w ogóle nie zostałaby odnaleziona, gdyby jej nie odszukało miłosierdzie pasterza. Wszak do takich owiec należy i ów syn, który zastanowiwszy się nad sobą powiedział: „Powstanę i pójdę do ojca mojego”. Dzięki tajemniczemu wezwaniu i natchnieniu, również i on został odszukany i wskrzeszony jedynie przez Tego, który ożywia wszystko. Bowiem człowiek nie potrafi sam powrócić do Boga, o ile nie zostanie powołany przez łaskę. (…) „A kiedy myślę: «Moja noga się chwieje», wtedy mnie wspiera Twoja łaska, Panie!” Widzisz, jak bardzo Bóg miłuje wyznanie. Chwieje ci się noga, lecz nie mówisz tego, ale twierdzisz, że stoisz, kiedy już tak naprawdę upadasz? Skoro już zacząłeś się chwiać, kiedy zacząłeś się kołysać na fali, wyznaj to, żebyś potem nie opłakiwał ruiny, żeby cię Pan wspomógł. Bóg pragnie szczerego wyznania, chce mieć pokornego. Dlatego pośród licznych boleści, szczerze wyznanych, daje wiele pociechy, a do opatrzenia gorzkich ran – słodkie leki. Wyrywając nas z nieszczęść, Pan staje się bowiem naszą słodyczą. (Obj. Ps. 77, 24, Obj. Ps. 93,22)