Strona Zgromadzenia Sióstr Augustianek w Polsce
Beatyfikacja Rodziny Ulmów

Beatyfikacja Rodziny Ulmów

10 września nasze Siostry – Weronika, Jana, Nikola, Aurelia oraz postulantka Kasia uczestniczyły w Beatyfikacji Rodziny Ulmów. Zapraszamy do zapoznania się ze świadectwem jak to podniosłe wydarzenie zapisało się w ich sercach i obejrzenia krótkiej fotorelacji.

Pomysł na wyjazd do Markowej na beatyfikację Rodziny Ulmów przyszedł dość spontanicznie i “na ostatni dzwonek”. Wpierw poszukiwania czy uda się zdobyć karty wstępu i jak się dostać do Markowej – miejscowości na Podkarpaciu, do której prowadzą wąskie drogi. Z pomocą życzliwych ludzi udało się, to wszystko, co potrzebne załatwić – wejściówki do sektora od ks. Rafała Ziajki – wikarego z Markowej, a miejsca w autobusie wyjeżdzającego z parafii w Iwoniczu zarezerwował ks. Kazimierz Giera proboszcz. W sobotę 9 września 2023 r. popołudniem wyruszyłyśmy na Podkarpacie; wpierw do Iwonicza. Po drodze nawiedziłyśmy Sanktuarium Św. Michała Archanioła w Miejscu Piastowym,  kościół parafialny w Iwoniczu, a wieczorem byłyśmy na krótkim spacerze po Iwoniczu Zdroju. Wyjazd z Iwonicza był po 4 nad ranem i oprócz parafian iwonickich stopniowo dołączali inni mieszkańcy dekanatu rymanowskiego.  Szczęśliwie dojechaliśmy przed godziną 7, a ponieważ jeszcze musiałyśmy odebrać wejściówki od ks. Rafała, więc biegiem posuwałyśmy się do przodu wymijając pielgrzymów, którzy w sympatyczny sposób zaczepiali nas, a S. Nikola spotkała także grupę ze Słowacji. 

Organizacja wejścia do sektory była sprawnie przeprowadzona, aż trudno było uwierzyć, że taka mała miejscowość jest w stanie pomieścić tylu ludzi i tak dobrze logistycznie jest wszystko przygotowane, a przede wszystkim czuło się radość w Markowej i dumę, że to wydarzenie właśnie tam się odbywa. Czas oczekiwania na Mszę Świętą był wypełniony podniosłym śpiewem i spektaklem przygotowanym przez młodzież z przemyskich szkół, na telebimach można było oglądać dopasowane do spektaklu zdjęcia z Rodziną Ulmów i teksty śpiewanych piosenek skomponowanych  na tę okazję; każdy mógł śpiewać. Msza święta w pełnym słońcu i pod niebem bez jednej chmurki była mocnym duchowym przeżyciem, bardzo wzruszającym, w której radość z nowych błogosławionych i historia ich męczeńskiej śmierci mieszały się ze sobą. Taka zwykła, bogobojna podkarpacka rodzina, która została zamordowana za miłosierny czyn w czasie II wojny światowej przyprowadziła do Markowej tysiące pielgrzymów i mówi się o nich w mediach na całym świecie. Jesteśmy wdzięczne, że mogłyśmy tam być obecne, cieszyć się razem z Kościołem nowymi błogosławionymi i modlić się za ich wstawiennictwem.