Herb

Z czym się nam kojarzy serce przebite strzałą?

         Na płocie, na ścianie czy na murze widzimy nieraz taki rysunek. Albo na walentynkowej kartce. Ale w herbie zakonu? Jakby trochę niepoważnie… Jednak tak właśnie wygląda herb Zakonu św. Augustyna: płonące serce, przebite strzałą, na tle księgi Ewangelii.
Herby, rodowody i drzewa genealogiczne znów teraz są w modzie, więc może warto i o naszych augustiańskich korzeniach coś napisać. Rodowód mamy starożytny – nasz święty Ojciec Augustyn urodził się bowiem 13 listopada 354 roku. A już ponad cztery wieki minęły od czasu, gdy za staraniem Matki Katarzyny z Kłobucka, przy współpracy prowincjała augustianów i kaznodziei królewskiego Ojca Szymona Mniszka, powstała w Krakowie na Kazimierzu, przy kościele św. Katarzyny pierwsza wspólnota polskich augustianek. Cieszymy się przynależnością do wielkiej rodziny Zakonu św. Augustyna i przedstawionym tu herbem. .

         Najpierw SERCE , atrybut św. Augustyna, człowieka poszukującego. Jemu zależy na wielkich wartościach. Szuka uparcie, wytrwale, niejako po omacku, nieraz błądzi, daje się uwieść pozorom, namiastkom prawdy, mądrości, miłości i szczęścia, aby w końcu odkryć, że to mu nie wystarcza. Z tych dramatycznych zmagań wyrosły potem słowa rozpoczynające jego „Wyznania”: Stworzyłeś nas Panie jako skierowanych ku Tobie i niespokojne jest serce nasze, póki w Tobie nie spocznie. I jeszcze ten żal, że tyle lat pozostawał ślepy i głuchy na głos Boga: Późno Cię ukochałem…

         Dosięgła tego serca STRZAŁA słowa Bożego i zapaliła je ogniem. Augustyn od dziecka związany był z Kościołem jako katechumen, odszedł jednak potem od wiary swojej matki św. Moniki, a chrzest przyjął po swoim nawróceniu dopiero w wieku 30 lat. Swoim słowem zraniłeś serce moje i pokochałem Cię, Panie – napisał później w „Wyznaniach”.

         I wreszcie otwarta KSIĘGA – PISMO ŚWIĘTE. W młodości zlekceważone i odrzucone przez Augustyna, któremu jako wykładowcy retoryki nie odpowiadał prosty styl biblijnego języka. Jako słuchacz sekty manichejczyków podzielał ich zarzuty, uprzedzenia i błędną interpretację Pisma św. Wszystko chciał zrozumieć i wyjaśnić, brakowało mu pokory wobec tajemnicy. Dopiero słuchając kazań biskupa Mediolanu, św. Ambrożego, Augustyn uświadomił sobie, jak bardzo się mylił. Potem doświadczył mocy i skuteczności słowa Bożego, które stało się dla niego impulsem do nawrócenia, a w końcu największą miłością Augustyna. Jako mnich, a później kapłan i biskup, poświęca na rozważanie i studiowanie Pisma św. każdą wolną chwilę. I zawsze mu mało. Nie tylko dla siebie tego pragnie – chce się dzielić ze wszystkimi, których Bóg stawia na jego drodze. Setki kazań, komentarzy, objaśnień, traktatów – wszystko, co Augustyn mówi lub pisze, jest głęboko zakorzenione w Biblii. Taki charakter ma również jego Reguła, którą zostawił swoim braciom i siostrom, ukazując w niej ideał życia wspólnotowego na wzór wspólnoty pierwszych chrześcijan, opisanej w Dziejach Apostolskich: jeden duch i jedno serce skierowane ku Bogu.

aut. s. Krystyna OSA

024e3f8353d0ccc84606947b8ab58396_f51 6416961b224b2dd70e0890ceda4a7bc5_f54 a86a3352ccaf6bc4908007aeef182443_f49 a297d1f4da45a109d46df374ca5c5c14_f52 befd2d6f238d0f53d351d0a271a8d38a_f550ac57e386100d0a53c6e3ab801b93769_f56